ant 1
Hej, strzelcy wraz, nad nami orze艂 bia艂y,
a przeciw nam 艣miertelny stoi wr贸g.
Wnet z naszych strzelb piorunem zagrzmi膮 strza艂y.
Niech lotem kul kieruje zbawca B贸g!
Wi臋c gotuj bro艅 i kule bij g艂臋boko
O ojc贸w gr贸b bagnet贸w poostrz stal.
Na odg艂os tr膮b, tw贸j sztucer bierz na oko!
Hej! Baczno艣膰! Cel! i w 艂eb lub serce pal!
Hej, tr膮b, hej tr膮b
Strzelecka tr膮bko w dal!
A k艂uj! a r膮b!
I w 艂eb lub serce pal!
Wzr贸s艂 li艣ciem b贸r, wi臋c g贸r膮 wiara strzelcy.
Masz w r臋ku bro艅, a w piersi 艣wi臋ty 偶ar.
Hej, Moskwa tu, a nu偶e tu wisielce!
Od naszych kul nie schroni knia藕 ni car.
Raz przecie偶 ju偶 zagra艂y tr膮bek d藕wi臋ki
L艣ni polska bro艅, jak stalnych k艂os贸w fal.
Dzi艣 sp艂acimy wam 艂zy matek i wd贸w j臋ki.
Hej! Baczno艣膰...
Chcesz zdurzy膰 nas, oszuka膰 艣wiat chcesz czule,
Plujem ci w twarz za morze twoich 艂ask,
Amnesty膮 tw膮 obwiniem nasze kule,
Odpowied藕 da huk strzelby, kruk贸w trzask.
Do Azyi precz potomku D偶yngis-hana,
Tam 偶ywio艂 tw贸j, tam ziemia carskich gal.
Nie dla ci臋, nie, krwi膮 polsk膮 ziemia zlana,
Hej! Baczno艣膰...
Do Azyi precz tyranie, tam siej mordy,
Tam gniazdo twe, tam panuj, tam tw贸j 艣mie膰,
Tu Polska jest, tu zginiesz i twe hordy,
Lub nar贸d w pie艅 wymorduj, wysiecz, zgnie膰.
O Bo偶e nasz! o Matko z Jasnej g贸ry!
B艂ogos艂aw nam, niech korne 艂zy i 偶al
Przeb艂aga ci臋, niewoli zedrze chmury,
Hej! Baczno艣膰...,