Te psy prześladują mnie już, od dwóch dni
Patrzą ciągle na mnie, i-i-i-i-i-i
Udają, że patrzą się w la-a-a-as
Ja tylko, spojrzę im w o-czy, a
Widzę już kłamstwo, w tamtych twarzach
Tak naprawdę, obserwują mnie, nie wiem jak (co)
Ich powstrzymać, żeby nie prześladowali, w końcu mnie
Bo to już dzieje się dwa dni (nie, nie wiem)
Ja siedzę na ławce przy ulicy, i rapuję
Bo nie wiem co innego miałbym robić, przez całe swoje
Życie!
Pytają się mnie ludzie, kiedy będą PSY 3
Ja wtedy do nich mówię, stary robię już nutę
Wciąż mam tyle problemów, choć nikomu nie robię nic złego
Rozmyślam nad życiem, robię to na bicie, nie wiem co zrobić ze sobą mam dzisiaj
Pytają się mnie ludzie, kiedy będą PSY 3
Ja wtedy do nich mówię, stary robię już nutę
Wciąż mam tyle problemów, choć nikomu nie robię nic złego
Rozmyślam nad życiem, robię to na bicie, nie wiem co zrobić ze sobą mam dzisiaj
Te psy prześladują mnie już, od dwóch dni
Patrzą ciągle na mnie, i-i-i-i-i-i
Udają, że patrzą się w la-a-a-as
Ja tylko, spojrzę im w o-czy, a
Te psy prześladują mnie już, od dwóch dni
Patrzą ciągle na mnie, i-i-i-i-i-i
Udają, że patrzą się w la-a-a-as
Ja tylko, spojrzę im w o-czy, a
Mówili mi, że w życiu nic nie osiągnę
Zostać raperem chciałem - teraz zgarniam forsę
Życie mija w oka mgnieniu, wszystko ku uzależnieniu
Żyjemy ostatnią chwilą, tak jakby jutra nie było
Mówili mi, że w życiu nic nie osiągnę
Zostać raperem chciałem - teraz zgarniam forsę
Życie mija w oka mgnieniu, wszystko ku uzależnieniu
Żyjemy ostatnią chwilą, tak jakby jutra nie było
Te psy prześladują mnie już, od dwóch dni
Patrzą ciągle na mnie, i-i-i-i-i-i
Udają, że patrzą się w la-a-a-as
Ja tylko, spojrzę im w o-czy, a
Te psy prześladują mnie już, od dwóch dni
Patrzą ciągle na mnie, i-i-i-i-i-i
Udają, że patrzą się w la-a-a-as
Ja tylko, spojrzę im w o-czy, a
Gdy rozciągam palce, chyba już domyślasz się
Lubię ostrą walkę, choć nie uczestniczę w niej
Gdy zakładam maskę, chyba już nie jest okej
(Okej, okej)
Gdy rozciągam palce, chyba już domyślasz się
Lubię ostrą walkę, choć nie uczestniczę w niej
Gdy zakładam maskę, chyba już nie jest okej
(Okej, okej)
Te psy prześladują mnie już, od dwóch dni
Patrzą ciągle na mnie, i-i-i-i-i-i
Udają, że patrzą się w la-a-a-as
Ja tylko, spojrzę im w o-czy, a
Widzę już kłamstwo, w tamtych twarzach
Tak naprawdę, obserwują mnie, nie wiem jak (co)
Ich powstrzymać, żeby nie prześladowali, w końcu mnie
Bo to już dzieje się dwa dni (nie, nie wiem)
Ja siedzę na ławce przy ulicy, i rapuję
Bo nie wiem co innego miałbym robić, przez całe swoje
Życie!
(PSY 3)