"665" (sześć sześć pięć)
Życie każe ciągle nam wybierać
Dobre, gorsze albo złe
Ludzie mówią mniejsze zło wybieraj
Mniejsze zło, czyli 665
Sam już nie wiem ile lat tak idę
A kompromis rezygnacją jest
W lustrze twarzy swojej już nie widzę
Bo wybieram jakieś 665
Gdy wikliną nasze dni splątane
W kosze lat, w oczekiwanie
Znam wyborów smak - gorsze albo złe
Nienawidzę tego 665
Nie wiem,który raz to już idę
Na ten szczyt, by odnaleźć sens
Wokół mgła i znowu nic nie widzę
Na tę górę kroków było 665
Tylko w twoich oczach widzę blask
Tylko w twoich oczach widzę blask
Tylko w twoich oczach widzę blask
Tylko w twoich oczach widzę blask